Obserwatorzy

sobota, 28 lutego 2015

Rok świadomej pielęgnacji

W lutym minął rok od kiedy olejuję włosy. Uznaję też to za początek świadomej pielęgnacji, dlatego też postanowiłam napisać krótki, podsumowujący, rocznicowy post :)

Mimo, że włosy ścięłam drastycznie w czerwcu, a od sierpnia podjęłam decyzję o nie malowaniu włosów ( nie licząc wrześniowego wyrównania kolorów) nie byłam jeszcze włosomaniaczką. Pierwszą maskę kupiłam w listopadzie, wtedy też zaczęłam robić zdjęcia, ale olejowanie itp nadal było dla mnie czarną magią. Wszystko zmieniło się kiedy pod koniec stycznia trafiłam na blog Anwen. 

Moja przygoda z olejowaniem zaczęła się od kokosowej Vatiki. Mimo, że moje włosy były wtedy wysokoporowate kokos im służył. Dodatkowo doszła pielęgnacja maskami, ale już wtedy wiedziałam, że olejowanie to jest to, co moje włosy uwielbiają. Efekty było widać w miarę szybko, po około dwóch miesiącach. 
W między czasie doszła jeszcze nafta kosmetyczna, cały czas używałam biovaxu (tego kupionego w listopadzie). Z dnia na dzień uczyłam się coraz więcej o swoich włosach, kupiłam kolejne opakowanie oleju kokosowego, zaczęłam dodawać naftę i olej rycynowy do maski, robiłam peelingi. Zwiększałam swoją kolekcję kosmetyków oraz olei, doszedł babydream i Alterra. Myłam łagodniejszymi szamponami i bardziej zwracałam uwagę na skład. We wrześniu tego roku zaczęłam olejować olejem lnianym i to on spowodował, że w ponad miesiąc moje włosy zaczęły wyglądać prawie, że idealnie. Kiedy się skończył podjęłam błędną decyzję o powrocie do kokosowego. Ponadto przyszła zimna, proteiny przestały służyć moim. Zdecydowanie spadła im porowatość i zaczęły się buntować na ówczesną pielęgnację
Tak na prawdę dopiero niedawno nauczyłam się akceptować swoje włosy i rozumieć ich potrzeby. Wiem już, że nie lubią protein, za to ciągle im mało olei :)

Oto porównanie włosów sprzed roku i teraz: 


Moje włosowe cele na ten rok:

- przede wszystkim zapuszczanie - myślę, że doprowadziłam włosy do takiego stanu, że mogę spokojnie skupić się na zapuszczaniu.
- wyrównanie włosów - nadal są pocieniowane, w momencie kiedy przeszłam na świadomą pielęgnację najkrótsze włosy miały u mnie ok 10 cm. Dzisiaj nadal mi brakuje jakieś 15 do wyrównania włosów.
-keratynowe prostowanie - na to akurat brakuje mi obecnie pieniędzy i odwagi. 

- powiększenie wiedzy o czytaniu składów 

grey_eyes

11 komentarzy:

  1. Włoski wyglądają dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej, mam nadzieję że dalej takie postępy będa:)

      Usuń
  2. ogromna różnica ;) powodzenia dalej w realizowaniu celów ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać sporą różnicę,gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, śliczne masz włoski ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał naprawdę widać dużą różnice :) gratuluję!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wasze komentarze. Każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny i pomocny w dalszym prowadzeniu bloga :)